Śmierć współwłaściciela konta bankowego. Co dalej się dzieje z pieniędzmi?

pytanieCzy współwłaściciel rachunku bankowego ma prawo do wszystkich zgromadzonych na nim środków w przypadku śmierci drugiego współwłaściciela? Banki na to pytanie nie udzielają jednej odpowiedzi.

Część z banków przekaże żyjącemu współposiadaczowi rachunku wszystkie środki. Inne banki blokują połowę pieniędzy do czasu zakończenia postępowania spadkowego.

Zasadniczo jedynym sposobem sprawienia, by po naszej śmierci pieniądze z naszych kont (również lokat) trafiły do osoby, której chcemy je zostawić jest ustanowienie w banku odpowiedniej dyspozycji. Problem w tym, że to rozwiązanie dotyczy tylko kont indywidualnych. A tymczasem małżonkowie korzystają zwykle z konta wspólnego.

Niektóre banki wychodzą z założenia, że na rachunku wspólnym każdy z dwojga posiadaczy jest właścicielem połowy zgromadzonych środków. Gdy jeden ze współposiadaczy rachunku umiera, jego połowa jest przez bank blokowana, zaś drugi współposiadacz może swobodnie dysponować pozostałą kwotą. Bank z wypłatą zablokowanych pieniędzy czeka do wyroku sądu po postępowaniu spadkowym.

Część banków wychodzi jednak z założenia, że pieniądze na wspólnym rachunku należą w równym stopniu do obu współposiadaczy – dlatego w umowach o prowadzenie rachunku umieszczają zapis, że gdy jeden ze współposiadaczy rachunku umiera, rachunek przekształcany jest w indywidualny, a jego posiadacz ma pełne prawo do zgromadzonych środków. Czy to oznacza że spadkobiercy tracą prawo do części zgromadzonych pieniędzy? Nie, powinni jednak dochodzić swoich praw w sądzie, i domagać się należnej im części od współposiadacza rachunku (a nie od banku).

Doradcy finansowi podpowiadają, by szczególnie wówczas, gdy przewidujemy spory między spadkobiercami, a chcemy mieć pewność że wybrana przez nas osoba nie pozostanie bez pieniędzy po naszej śmierci, rozważyć założenie rachunku indywidualnego i ustanowienie dyspozycji na wypadek śmierci. Kwota z takiej dyspozycji nie jest częścią masy spadkowej! Można ją jednak ustanowić jedynie na rzecz najbliższej rodziny (mąż/żona, rodzice, dzieci, rodzeństwo), zaś kwota nie może przekroczyć określonego przepisami limitu (w tej chwili jest to 71 tysięcy złotych).

8 komentarzy

  • Powiedzcie mi co to jest 71 000 zł z punktu widzenia na przykład życiowych oszczędności?
    Tak w ogóle to ja bym zrezygnował z czegoś takiego jak współwłaściciele konta i jakieś wspólne konta bankowe. Teraz jest tyle darmowych rachunków bankowych, albo płatnych na zasadzie 2 zł miesięcznie (co to jest…). Sam mam 3 konta, środki zdywersyfikowane. Zawsze istnieje ryzyko jakiegoś włamania, kradzieży, malwersacji. W tym momencie nie tracę oszczędności życia, tylko mam zawsze jakiś zapas.

  • Piotrek, warto zapoznać się dokładnie z ich regulaminem, bo to nie wygląda tak jak piszesz. Jeśli będziecie mieć na koncie na przykład milion złotych, to 71 000 złotych zostanie dla Ciebie od razu wypłacone, natomiast pozostała część, to już kwestia do ustalenia, kwestia spadkowa. Biegli zbadają czyje pieniądze są na koncie, czy to wypłaty Twojego współwłaściciela, na przykład siostry, mamy, babci itd. I jak się okaże, że np 200 000 zł było tej osoby, to ono stanowi podstawę spadkową i wtedy będzie sprawa spadkowa, natomiast pieniądze dostaną spadkobiercy. Moim zdaniem uczciwe rozwiązanie.

  • Bardzo ciekawy artykuł, nie miałam pojęcia że tak wygląda sytuacja w kwestii kont wspólnych. Zawsze byłam pewna że w razie śmierci jednej osoby, druga osoba ma dostęp do wszystkich środków zgromadzonych na koncie. Szczerze mówiąc jestem w szoku, że bank może zablokować połowę tej kwoty. Wychodzi na to, że trzeba bardzo szczegółowo czytać umowy z bankiem w takich kwestiach.

  • Słyszałem takie historie, że ktoś ma na przykład wspólne konto bankowe z bratem, albo z matką.

    Ok, ale powiedzcie mi po co to jest? Czy nie wygodniej jest upoważnić daną osobę do korzystania z naszego konta w przypadku śmierci, albo cięzkiej choroby? Tak jak sie ma wspólne konto z kimś, to jest jakieś niebezpieczeństwo, że na przykład ktoś może nam te pieniądze wypłacić.

    Większe prawdopodobieństwo, że ten współwłaściciel komuś zdradzi hasło, że gdzieś się zaloguje w miejscu publicznym i tam mu dane wykradną itd. Bez sensu.

    • Może to kwestia wygody, może to kwestia bezpieczeństwa, albo też większej zdolności kredytowej. Warto pamiętać, że gdy ma się konto bankowe z kimś, a na tym koncie ma się regularnie gromadzone środki, to wtedy mamy większą zdolność kredytową, niż byśmy mieli sami na przykład połowę tych środków na pojedynczym koncie.

      Ja osobiście wolałbym indywidualne konto – własne, tylko dla siebie, jednak skoro jest takie rozwiązanie, to znak że ktoś z niego korzysta, a idą dalej – jest taka usługa potrzebna.

  • A jeśli ma się rachunki w kilku bankach to czy przy ustanowieniu dyspozycji na wypadek śmierci kwota nie może przekroczyć określonego przepisami limit (obecnie 71 tys.) łącznie ze wszystkich rachunków czy tylko rachunku jednego banku?

  • najlepiej zadbać o dyspozycję na wypadek śmierci. zwykłe pełnomocnictwo do rachunku niestetty wygasa faktycznie z chwią śmierci. i nawet jak jest testament to wypłata tej kasy skutkuje koniecznością zwrotu (nawet na pogrzeb) także lepiej myśleć wcześniej o takich sprawach moim zdaniem 🙂

  • OSTRZEGAM PRZED BANKIEM MILLENNIUM!
    Bank poniżej wszelkiej krytyki – składa kłamliwe donosy na swoich klientów do urzędów skarbowych!!!. Przestrzegam przed zakładaniem wspólnych kont w tym banku. Po śmierci współwłaściciela bank Millennium blokuje połowę środków na kocie, po czym na własną rękę ustala sobie masę spadkową, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i wyrokiem sądowym, a następnie informuje o rzekomym spadku urząd skarbowy!! Mam przez ten bank straszliwe kłopoty z wyjaśnieniami dot. ich niepohamowanych i odmóżdżonych działań i nigdy więcej nie chcę mieć z nimi nic wspólnego!! Żenada. Ludzie zabierajcie stamtąd pieniądze, póki możecie!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *